Harry...
- Ruszcie tyłki bo ona mnie zabiję!- powiedziałam do chłopaków.
- No już.- zeszli i pojechaliśmy na stadion.
Gdy jechaliśmy zadzwonił do mnie wujek.
- Halo?
- Harry co chciałeś? Dzwoniłeś wcześniej.
- A tak chciałem się zapytać czy Emy będzie mogła jechać do nas na całe wakacje.
- A chłopaki się zgadzają?
- Taak!- zawołali chórem.
- To tak. Nie mogę gadać, narazie.
- Narazie.- rozłączyłem się.
Kiedy dojechaliśmy na stadion szkolny weszliśmy tylnym wejściem żeby nas nie zauważono. Zajęliśmy miejsca i dziewczyny weszły na boisko. Emy wyglądała bardzo ładnie. Miała na ramieniu jeszcze czarną opaskę kapitana. Włosy spięte w wysoki kucyk. Jak zawsze weszła ze słuchawkami w uszach. Zdjęła bluzę i zaczęłam się rozciągać.
- Która to twoja kuzynka?- zapytał Zayn.
- Ta w żółtej koszulce z numerem 10.- pokazałem chłopakom.
- Wow!- zawołali chórem. Zaczęła się gra.
Emy...
- Teraz kochani zobaczymy czy nasze dziewczyny obronią tytuł i pojadą do Londynu na zawody krajowe wraz z chłopakami.- powiedział komentator.
- Czekamy aż sędzie poprosi o wykonanie karnego przez kapitana drużyny z Manchesteru.
- Widać, że dziewczyna jest w formie. Zaczyna się. Podbiega do piłki i GOOOOL!- padłam na ziemię z łzami. Wygrałyśmy jedziemy do Londynu. Wstałam i zrobiłam popisową rundkę kończoną saltem w tył.
- No cóż nasze ślicznotki z taką panią kapitan są nie pokonane.- na stadion wskoczyły dziewczyny rzucając się na mnie. Rozejrzałam się po trybunach i widziałam jak Hazz się cieszy. Posłałam mu całusa.
Podeszli do nas komentatorzy i zaczęli wypytywać. Ja zdyszana odpowiadałam na pytanie.
- Co planujecie teraz?- zapytał.
- No cóż. Jesteśmy wykończone i zaczynamy zabawę, a we wrześniu ciężka praca. Postawiłyśmy cel i wygrałyśmy.- plus kilka pytań i poszłyśmy do szatni. Przebrałam się w to. Potem wyszłam na tyłu i czekał na mnie Hazz z kolegami.
- No mała dałaś czadu, a teraz zabiramy cię do siebie.- przytulił mnie Harry.
- Dzięki, ale nie mów do mnie mała.- poczochrałam go po włosach.
- Poznaj to Zayn, Liam. Louis i Niall.- wskazał na każdego.- Chłopaki to Emy.
- Hej.- powiedzieli chórem.
- Świetnie grasz.- uśmiechnął się Zayn.
- Dzięki.
____________________________________
sorry, że krótkie. Wesołego nowego roku
poniedziałek, 31 grudnia 2012
Prolog
No cóż. Każdy ma swoje ścieżki, problemy i rozterki. Mam 18 lat i w przyszłym
roku szkolnym mamy szanse dostania siędo ligii zawodowej w
piłce nożnej kobiet. Kocham
to co robię.
To całe moje życie. Tak samo jak muzyka.
Uspokaje mnine przed meczem. Zawsze gdy wychodzimy
na murawe włączam MP3 i puszczam One direction. Uwielbiam ich.
Zayn i mój braciszek mają boskie głosy.
Która piosenka uspokaja mnie najbardziej?
Proste! I wish..
Subskrybuj:
Posty (Atom)