Emy...
Obudziłam się w ramionach Zayna. Oczywiście ubrana.
- Sto lat Emy!- wrzasnęli chłopacy.
- O dziękuję.- uśmiechnęłam się. Zapomniałam, że dziś mam urodziny.
- To co dziś do klubu?
- Jasne.- powiedziałam.
- Mamy prywatny dla nas.- powiedział Zayn.
Na dole nic nie pozwolili mi robić. Jej mam już 19 lat!
Od Nialla dostałam bluzę z napisem: I LOVE NIALL HAZZA LOU LIAM ZAYN.
Od Liama i jego dziewczyny dostałam koszulkę z podpisem Messiego, Harry dał mi pieska. Lou i jego druga połówka dała mi bon na zakupy. Mój misiek dał mi coś genialnego. Mały pakiecik karteczek np. na masaż pleców i śliczną sukienkę.
- Dziękuje ale nie trzeba było.
Dwie godziny później...
Zaczęłam się szykować na imprezę. Wyglądałam tak.
- Wow!- zagwizdali.
No cóż cała impreza była cudowna. Dziewczyny z drużyny i po prostu było bajecznie!
Rok później....
No i już rok jestem z Zaynem. Nie kłócimy się. No może czasem lekka wymiana zdań, ale zawsze szybko się godzimy.
Siedziałam w pokoju z testem ciążowym. Zrobiłam go bo od tygodnia boli mnie brzuch.
Cała w skowronkach zbiegłam na dół gdzie siedzieli wszyscy.
- Hej.- zawołali.
- Hej.- o mało nie podskoczyłam.
- Co ci?- zapytał Lou jedząc marchewkę.
- Będziecie wujkami!
- Co?!- zapytali jakbym po niemiecku powiedziała.
- Jestem w ciąży.- wszyscy podlecieli i pogratulowali mi.
- Tak się cieszę kochanie.- powiedział Zayn.
- Ja też.- uśmiechnęłam się i pobiegłam zadzwonić do rodziców. Cieszyli się.
Tydzień później...
Byliśmy u moich rodziców. Zayn oświadczył mi się u nich.
- To kiedy ślub?- zapytała zadowolona mama.
Spojrzeliśmy na siebie.
- Jak najszybciej.
- Pewnie tak w październiku.
- Ale to za miesiąc!- powiedział tata.
- To co? Ja dzwonie do pastora umówić was.- tak też zrobiła mama.
Ale przyśpieszyłaś akcje ! hahaha podoba mi sie ;) Emy jest w ciąży i będzie ślub ! aaaa już nie mogę sie doczekać więc proszę o długi i bardzo szczegółowy rozdział z zdjęciami wszystko ;) Świetny rozdział czekam na następny :D
OdpowiedzUsuńoczywiście
Usuń