Dwa tygodnie później...
- Kocham cię Emy. Słyszysz? Nie zostawiaj mnie tu samego. Wróć do mnie.- Siedziałem obok niej cały czas. Mało spałem, mało jadłem. Cały czas zastanawiałem się czemu akurat to musiał być ona? Czemu się nie budzi? To były jedne z tysiąca pytań.
- Zayn wszystko okey?- zapytał Liam.
- Jak się obudzi to tak.- po moich policzkach słynęła łza, która spadła na jej dłoń. Nagle jej ręka zacisnęła się na mojej.
- Doktorze. Budzi się.- powiedział Liam. Emy otworzyła ospale oczy.
- To cud.- nie mogłem wytrzymać ze szczęścia. Moje słońce się obudziło. Cały mój sens życia. Byłem najszczęśliwszą osobą na świecie.
- Emy wszystko okey? Poruszaj wzrokiem za światełkiem.- robiła to co kazał.
- Emy.- złapałem ją za rękę. Oderwała się.
- Jaka Emy? Kto to? Kim wy jesteście?- patrzyła zdezorientowana.
- Emy to twoje imię. Masz 18 lat grasz w piłkę nożną. Jestem twoim kuzynem, to twoi rodzice, przyjaciele i Zayn twój chłopak.
- Ale ja... ja nic nie pamiętam.- po jej policzku zleciały łzy.
- Tak jak przy puszczaliśmy. Masz amnezne. To może trochę potrwać za nim coś zacznie jej świtać.- powiedział doktor, poklepał mnie po ramieniu i wyszedł.
To był najlepszy dzień w moim życiu ale zaraz to wszystko się zawaliło. Moje kochanie nic nie pamięta.
Emy...
- Emy zostaniesz u brata po wyjściu ze szpitala.- pokiwałam głową. Nic nie pamiętałam. Miałam pustkę. Gdy tylko ten mulat podszedł i złapał mnie za rękę poczułam jakbym go kochała. Nie jestem pewna. Mało co pamiętam...
- Emy wszystko okey?- zapytał Harry jeśli dobrze pamiętam.
- Nie wiem. Nie pamiętam nic. Czuje, że Zayn jest dla mnie ważny ale tylko tyle.- zakryłam twarz dłońmi. Byłam na siebie zła..
krótki ale ciekawy
OdpowiedzUsuńNo weź taki krótki?! Dobrze ,że się obudziła;)Szkoda ,że nic nie pamięta ale mam nadzieję ,że sobie przypomni.Biedny Zayn ale na pewno wszystko wróci <3 Czekam na kolejny ;)
OdpowiedzUsuńdzięki za uznanie :>
OdpowiedzUsuń