wtorek, 8 stycznia 2013

Rozdział 5

- Nie musisz, jeżeli nie chcesz.- powiedziałam do Zayna.
- A nie będziesz się nudzić?- szczerze nie miałam nic przeciwko żeby został.
- Szczerze to tak.- powiedziałam z uśmiechem.
- No widzę, że Zaynuś się zakochał.- powiedział Harry.
- Idziemy słońce.- załapał go za rękę Louis. Zaśmiałam się.
- A co trzeba robić żebyś nie zemdlała przy kolejnym ataku?
- Muszę być na świeżym powietrzu, ale jak biorę leki to nic się takiego nie dzieje.- pocieszyłam go. Był jakiś smutny.
- Ej Zayn, wszystko okey?- zapytałam. Było mi go szkoda.
- Tak.- skłamał. Gadaliśmy póki nie przyszli powrotem chłopacy.
Lekarz kazał mi się nie stresować i pojechaliśmy do domu.
- No to co do klubu?- zapytał Harry.
- Czy wy codziennie tam chodzicie?- zapytałam zdziwiona.
- No, ale teraz idziemy.- powiedział Louis.
- Ja też.- zawołał Niall i Liam.
- Ja pasuje.- powiedziałam.
- A ja popilnuje Emy.- uśmiechnął się Zayn. Wyczuwam boski wieczór. Hahaha. Co ja bredzę?!
- Spoko.- powiedzieli chłopacy i szykowali się do wyjścia. O 18 wyszli. Ja się przebrałam.
- To co robimy?- zapytał mnie Zayn gdy zeszłam.
- Może jakiś film?- powiedziałam.- Trzeba w końcu ten nasz "zakład" wykonać.
- A no tak. Ale nie wiem co chce. Sama wybierzesz.- posłał mi uśmiech.
- Okey. To wybierz coś.- poszłam do kuchni po coś do jedzenia.
Po dwóch godzinach film się zakończył.
- No film mi się spodobał.- powiedziałam.

Zayn...
- I?- zapytałem.
- No to zamknij oczy.- zrobiłem jak kazała. Chciałem jej jeszcze powiedzieć coś, a gdy odwróciłem twarz nasz usta się złączył. Chciałem się oderwać. Bałem się jej reakcji, ale ona złapała mnie za twarz i zaczęła całować. To było takie przyjemne.
- Przepraszam.- powiedziałem.
- No nie żartuj. Dobrze całujesz.- zaśmiała się. Jej oczy zamigotały radośnie. Powiedział jej bym coś. Nie stety znam ją zaledwie trzy dni. Muszę dać sobie czas. Zobaczyć czy będę do niej czuł to samo co teraz.
- Masz piękny uśmiech- uśmiechnęła się zaczerwieniona. Jak ona słodko wyglądała.
- Dzięki, a ty oczy.- powiedziała uśmiechając się. Miałem Ochotę wbić jej się w usta. Ale jak ona by na to zareagowała.
- To co robimy?- przerwałem tą niezręczną cisze.
- Może kolejny film? Dopiero 20.
- Horror.
- Jak będę się bała to wyulam się w ciebie.- ja pokiwałem twierdząco głową.
To były piękne 2 godziny. Ona co chwila się we mnie wtulała. Szybko zasnęliśmy wtuleni w siebie...

2 komentarze:

  1. Emy musi MUSI być z Zayn'em *.* Oni są do siebie stworzeni ! czemu jej nie powiedział ,że ją kocha ! to co ,że zna ją 3 dni TO CO ! miał powiedzieć ;) Czekam na kolejny i świetny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  2. też jestem tego zdania że Emy musi być z Zaynem. To będzie para doskonała. Pisz szybciej i dłuższe!

    OdpowiedzUsuń

jeżeli chcesz pozosatawić reklame swojego bloga to śmiało pisz :>